Książka "Ja chcę z miłości" stanowi swoise nowatorstwo. Została napisan w całości drogą mailową przez dwie autorki żyjące po dwóch (różnych) stronach świata.
Barbara Lewandowski kreuje losy swojej bohaterki, Doroty:
"Gdzieś tam dobiegał nas gwar studenckiego wieczornego życia, ale w pobliżu nie było nikogo. Mógł zrobić ze mną co tylko chciał.
-Nie chciałem cię wystraszyć - powiedział i zbliżył się do mnie ciut za blisko. Alarm, alarm. Zaczęłam się rozglądać dookoła, wypatrywać desperacko kogokolwiek w pobliżu. Niestety. Nikogo.
Złapał mnie za rękę, delikatnie muszę przyznać i zaczął ją gładzić. Nie mogę pozwolić, żeby doprowadził się do punktu, w którym łatwo się zapomnieć.
-Jest mi chłodno, proszę odprowadzić mnie do domu - powiedziałam trzęsąc się z zimna, a może ze strachu.
-Przytulę cię, to zrobi ci się cieplej - powiedział obejmując mnie bez pytania.
-Proszę nie - powiedzialam lekko odsuwając sie od niego, co jawnie zlekceważył.
-Dorota, chciałbym, żebyś się poważnie zastanowiła nad moją propozycją."
czytaj dalej |